Na początku tego posta chciałam przeprosić za moją długą nieobecność, ale niestety miałam strasznie dużo na głowie w tym miesiącu i nie chciałam pisać niczego na szybko, bo pewnie wyszłoby bez ładu i składu. Dzisiaj przychodzę do Was z book haul'em, czyli książkami, które udało mi się kupić w Anglii i Szkocji. Nie jest ich tyle ile zamierzałam nabyć, ale przez 40 minut szukałam Waterstones na Leicester Square (a miałam tylko godzinę na zakupy!).