Dzisiaj trochę sobie ponarzekam, bo uświadomiłam sobie, że rzadko piszę tutaj na blogu o książkach, które mi się nie podobały, pomijając już fakt, że nie jest ich za dużo. I właściwie, to tylko raz na blogu pojawił się jakiś tag, bo muszę przyznać, że nie bardzo za nimi przepadam. Jednak unpopular opinions to jeden z tych tagów, na które ja sama zwracam uwagę i uważam, że można się z nich dowiedzieć czegoś interesującego.
No, dawno mnie tu nie było. Minął mi drugi tydzień ferii i tak naprawdę, nie zrealizowałam moich wielkich planów na produktywne dwa tygodnie w domu. Chyba, że obejrzenie Stranger Thingsw końcu! i czytanie Złotego Syna zalicza się do bycia produktywnym. W każdym razie, zaczęłam pisać ten post już dawno, naprawdę dawno, ale dopiero dwie nadchodzące premiery zmotywowały mnie do napisania go do końca. Tak jak już zdążyliście zgadnąć po tytule, dzisiaj sobie powzdycham nad książkami, na których premiery czekam ze zniecierpliwieniem.