środa, 29 czerwca 2016

MY MOST ANTICIPATED PREMIERES OF SUMMER & AUTUMN


Ostatnio na rynku pojawia się tyle książek, że nie jestem w stanie ogarnąć każdej nowej premiery. Staram się sobie gdzieś to zapisywać, ale szczerze mówiąc marnie mi to wychodzi. Zresztą gdybym to uporządkowała i faktycznie kupiła te książki, to błyskawicznie wyzbyłabym się wszelkich oszczędności. Naprawdę. I myślę, że Wy też tak macie. Dzisiaj jednak, zainspirowana tymi nowościami na rynku wydawniczym postanowiłam pokazać wam listę książek, których premiery na najbliższe miesiące najbardziej mnie interesują.




Chyba jedną z najbardziej oczekiwanych przeze mnie premier jest Mroczniejszy odcień magii (A Darker Shade of Magic) Victorii Shwab. Kiedy tylko zobaczyłam okładkę na goodreads wiedziałam, że muszę mieć tę książkę. Musielibyście widzieć moją minę gdy dowiedziałam się, że wydawnictwo Zysk i S-ka podjęło się tłumaczenia. (Zawsze jednak sądziłam, że najpierw na polskim rynku pojawi się Vicious, ale nie można mieć wszystkiego).
Witajcie w Szarym Londynie – brudnym i nudnym, pozbawionym magii, rządzonym przez szalonego króla Jerzego III. Istnieje też Czerwony Londyn, w którym w równej mierze szanuje się życie i magię, oraz Biały, miasto wycieńczone wojnami o magię. A niegdyś, dawno temu, istniał jeszcze Czarny Londyn… Teraz jednak nikt o nim nawet nie wspomina. Oficjalnie, Kell jest podróżnikiem z Czerwonego Londynu – jednym z ostatnich magów, którzy potrafią przemieszczać się pomiędzy światami – i działa jako posłaniec między Londynami i ambasador Czerwonego królestwa rodziny Mareshów. Nieoficjalnie, uprawia przemyt – bardzo niebezpieczne hobby, o czym przekonuje się na własnej skórze, kiedy wpada w pułapkę wraz z zakazanym przedmiotem z Czarnego Londynu. Ucieka więc do Szarego, gdzie z kolei naraża się Lili Bard, złodziejce o wielkich aspiracjach. To właśnie z nią Kell wyrusza w podróż do alternatywnej krainy, której stawką jest uratowanie wszystkich światów…

Na Szóstkę Wron (Six of Crows) czekam już jakiś czas, ale myślę, że gdyby nie Paulina z bloga zksiazkawkieszeni.blogspot.com to moja ekscytacja nie sięgnęłaby takiego poziomu. Pomimo że jeszcze nie czytałam trylogii Grisza i właściwie nie miałam przyjemności poznać twórczości autorki, to naprawdę, bardzo, bardzo chcę przeczytać Szóstkę Wron.
Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków. Jeden niewykonalny skok. Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne: – włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy) – uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat) – przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać). Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem.

Wiem, wiem, spóźniłam się z tym jakieś dwa tygodnie, bo premiera Ból za Ból była już 15 czerwca, niemniej jednak uznałam, że gdybym pominęła tę pozycję, to post nie składałby się w 100% z premier na które najbardziej czekam w te wakacje. Och, te klimaty kojarzą mi się z Pretty Little Liars i The Lying Game, dlatego tak bardzo nie mogę się doczekać, aż w końcu kupię własny egzemplarz. A poza tym - Jenny Han. Jeśli czytacie mojego bloga, to wiecie, że od jakiegoś czasu mam fioła na jej punkcie.

Pocztówkowo idealna wyspa Jar jest pełna uroczych sklepików dla turystów, dziewiczych plaż i bajecznych domów. To na niej splatają się losy trzech dziewczyn, które kończą szkołę średnią, ale zdążyły już poznać gorycz zawodu na kimś bardzo ważnym. Jak inaczej mają zareagować na zdradę zaufania, na bezmyślne okrucieństwo czy karygodne traktowanie niż zemstą? W pojedynkę żadna z nich nie mogłaby urzeczywistnić swoich planów. Ale razem… wszystko jest możliwe. I gdy to wszystko zaczyna się realizować, rzeczywistość okazuje się bardziej złożona, niż się wydawało. Kto jest bardziej bezmyślny, okrutny i niewrażliwy? Łatwo jest zagubić się w ferworze rozpalonych emocji i meandrach relacji z prawdziwymi, czującymi ludźmi.

Teraz przechodząc do tych bardziej letnich książek - premiera Moje życie obok już jutro, a ja jestem spłukana. Wbrew pozorom, uwielbiam obyczajówki, bo są świetną odskocznią od fantasy i dystopii. Huntley Fitzpatrick zbiera dość wysokie noty za tą książkę i jak na razie nie znalazłam złej recenzji na zagranicznych blogach, więc myślę, że się nie zawiodę.
Siedemnastoletnia Samantha Reed uwielbia spędzać wieczory siedząc na balkonie za oknem swojego pokoju. Od lat podgląda rodzinę Garretów, swoich sąsiadów zza płotu, z którymi nigdy nie mogła się kontaktować, którzy byli absolutnym przeciwieństwem jej rodziny. Według jej matki Garretowie zawsze byli zakazani. Mieli nieskoszony trawnik, rozrzucone wszędzie zabawki, nigdy nie sadzili kwiatów. Byli po prostu bałaganiarzami obniżającymi wartość okolicznych nieruchomości, a tego matka Sam nie tolerowała. I do tego mieli kilkoro dzieci, cały czas się rozmnażając. Dla Samanthy podglądanie ich życia było niczym oglądanie serialu. Podczas jednego z wieczornych seansów, na balkonie Sam, niczym książę ratujący zamkniętą w wieży Roszpunkę, zjawia się Jase Garret. Za plecami zajętej robieniem politycznej kariery matki Samanthy, która nigdy nie pozwoliłaby dziewczynie na kontakty z sąsiadami, zaczyna się ich znajomość. Nikt nie spodziewa się, że ta relacja przerodzi się w coś więcej niż tylko przelotny, wakacyjny romans. Jase wprowadza ją do swojej rodziny, wciąga ją w życie, które do tej pory mogła obserwować wyłącznie z perspektywy swojego balkonu. Sam staje się ważną częścią codzienności sąsiadów z domu obok.

No i na sam koniec Sophie Kinsella - Spójrz mi w oczy, Audrey. Data premiery jest jeszcze nam nie znana, ale wiadomo, że ksiażka pojawi się na rynku na przełomie lipca i sierpniaMam nadzieję, że wydawnictwo zostawi oryginalną okładkę, bo naprawdę przykuwa uwagę i ma przepiękny kolor!
Nastoletnia Audrey nie potrafi wyjść z domu. I nawet tam nie waży się zdjąć okularów przeciwsłonecznych. Niespodziewanie w życiu Audrey pojawia się Linus, kolega jej brata. Za pomocą przyjacielskiego uśmiechu i zabawnych liścików zaczyna wywabiać ją do normalnego życia – no, w każdym razie najpierw do Starbucksa, ale to dobry początek. Z Linusem u boku Audrey czuje, że potrafi się zdobyć na rzeczy, które przedtem za bardzo ją przerażały. Dzięki niemu zdaje się, że powrót do rzeczywistego świata jest w zasięgu ręki. Przygotujcie się na to, że będziecie się śmiać razem z Audrey, marzyć z nią i mieć nadzieję. Odkryjecie, że nawet gdy sądzicie, że się pogubiliście, miłość i tak może was znaleźć…


A wy? Jakich premier nie możecie się doczekać? Napiszcie mi w komentarzach, a ja zmykam oglądać nowy odcinek PLL!