poniedziałek, 18 kwietnia 2016

TO ALL THE BOYS I'VE LOVED BEFORE | DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRYCH KOCHAŁAM - JENNY HAN


Dzisiaj o książce, która jest bardzo znana za granicą, jednak u nas niewiele osób o niej słyszało, lub nie wiedziało, że ktoś brał się w ogóle za tłumaczenie (a wszystko za sprawą brzydkiej polskiej okładki- czyli Do wszystkich chłopców, których kochałam.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jenny Han, jednak wiele słyszałam o tej autorce na zagranicznym booktube i zamierzałam w końcu sięgnąć po jedną z jej powieści.
Obawiałam się, że ta książka może mnie rozczarować. Myślałam, że okaże się być nierzeczywistą love story, bardzo schematyczną i w ogóle oklepaną historią. Dostałam jednak cudowną i urzekającą opowieść o rodzinie i pierwszej miłości. 

Lara Jean Song przechowuje swoje listy miłosne w pudełku na kapelusze, które dostała od mamy. Nie są to przelane na papier wyznania od wielbicieli, tylko listy jej autorstwa, których adresatami są chłopcy w których swojego czasu była zakochana. W sumie listów jest pięć, tak jak pięć obiektów jej westchnień. 


Lara pisała list aby dać upust emocjom i dokładnie w tym momencie, kiedy chciała się "odkochać". Był to jednocześnie swego rodzaju list pożegnalny.
Problemy pojawiają się wtedy, kiedy pudełko znika bez śladu i okazuje się, że wszystkie listy zostały wysłane.

Lara Jean jest 'środkową' Songówką, uwielbia piec, naprawdę uwielbia piec (czego strasznie jej zazdroszczę, bo chciałabym aby moje umiejętności cukiernicze były równie dobre jak jej) jest dosyć wrażliwą dziewczyną i w dosyć specyficzny sposób radzi sobie ze swoimi uczuciami. Po wyjeździe swojej siostry Margot, musi jak najlepiej ją zastąpić - jak i w obowiązkach domowych jak i w opiece nad młodszą siostrą Kitty, ponieważ dziewczęta wychowują się tylko z ojcem.
Najgorsze jest to, że przez ten głupi, nic nie znaczący pocałunek zacząłeś mi się podobać, chociaż nigdy wcześniej nie patrzyłam na Ciebie jak na ewentualnego chłopaka.

Autorka obsługuje prostym językiem, przez co książkę szybko i przyjemnie się czyta, a wręcz połyka w całości. Lara Jean nie jest irytująca i szczerze mówiąc, całkiem ją polubiłam. Ogólny pomysł bardzo mi się spodobał, bo wydał mi się oryginalny i uroczy. Ta książka w żaden sposób nie była przesłodzona (no, może poza rodzinnym pieczeniem ciasteczek i słodziutką siostrą Lary Jean - Kitty), a raczej wszystko było wyważone i idealne rozpisane. I na koniec DUŻY plus za postać Petera (kolejny fikcyjny mąż - polecam przeczytać tę książkę, chociażby ze względu na niego :)





Chociaż nie jest to jakaś ambitna i zobowiązująca lektura, to świetnie się bawiłam przy czytaniu Do wszystkich chłopców, których kochałam, bo jest to piękna, ciepła historia o rodzinie oraz pierwszej miłości.


A wy? Czytaliście Do wszystkich chłopców, których kochałam lub inne książki Jenny Han?


To all the boys I've loved before // PS. I still love you // Always & Forever Lara Jean