sobota, 26 listopada 2016

THE WINNER'S CURSE & THE WINNER'S CRIME | POJEDYNEK & ZDRADA - MARIE RUTKOSKI


Już kiedyś miałam przyjemność rozwodzenia się na temat samej Kestrel i parę razy wspominałam, że zakochałam się w tej trylogii. Jednak tym razem piszę osobny post na jej temat, a dokładniej kilka powódów dla których warto przeczytać Niezwyciężoną  trylogię, która niszczy mnie psychicznie.




Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem.

Oryginalny tytuł The Winner's Curse nawiązuje do klątwy zwycięzcy, czy też pyrrusowego zwycięstwa (kiedy ktoś płaci za zwycięstwo więcej, niżby było ono warte). Marie Rutkoski postanowiła zabawić się tym zjawiskiem i jako cenę poniesioną za wygraną podstawiła emocje - miłość zarówno do człowieka, jak i do ojczyzny. Główna bohaterka, Kestrel, staje przed trudnym wyborem. Czego by nie wybrała, zawsze, gdy wygra, jednocześnie poniesie klęskę. Musi zdecydować, na którym polu chce odnieść sukces, skazując tym samym na porażkę drugą część swego serca.

Dlaczego powinniście przeczytać tę trylogię?

Styl pisania autorki to jest po prostu cudo. Marie Rutkoski tak naprawdę nie pisze, a maluje słowami. 

Wątek miłosny  wątki miłosne mogą być mdłe, nudne, głupie, ale tutaj... Nic z tych rzeczy. Z jednej strony to na nim opiera się cała fabuła, ale z drugiej strony jest tak nienachalny, bardzo subtelny i pięknie skonstruowany, że O. Mój. Boże. Uczucie rodzące się między Kestrel i Arinem jest tak piękne, takie smutne...



Trochę tu nawiązań historycznych do sytuacji starożytnego Rzymu i Grecji, mamy zalążki rebelii, dużo trudnych wyborów, ciekawych metafor, dworskich kłamstw, gierek i intryg zamiatanych pod kosztowny dywan.

Cudowna główna bohaterka  Kestrel wie czego chce i nie cofnie się przed niczym, aby to otrzymać. Pomimo tego, że stanowczo odmawia przyłączenia się do wojska, (a tego właśnie się od niej oczekuje) nie odmawia dlatego, że jest zbuntowana, nie. Ale dlatego, że  naprawdę myśli, że w żaden sposób nie przydałaby się w wojsku. Jednak Kestrel jest użyteczna w wielu innych rzeczach; zna się na polityce i strategii. Jest niesamowicie inteligentna. Jest bystra. Jest przebiegła. Brzmi super, prawda? Taka właśnie jest. Nosi piękne suknie, jej włosy są układane w wymyślne fryzury. Nie jest najlepsza w walce fizycznej, ale jest w stanie przechytrzyć swojego przeciwnika podczas noszenia sukni couture. To właśnie lubię w niej najbardziej. Takich bohaterek powinno być więcej w książkach Young Adult.

Niezależnie od tego, jak w The Winner's Kiss potoczą się losy Kestrel i Arina, już mogę przyznać, że ta trylogia należy do najlepszych, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Atmosfera pełna intryg, głębia bohaterów, inteligentne dialogi, piękny język autorki... I przede wszystkim te emocje... Mogłabym wymieniać w nieskończoność, a jednak w tych zaletach i tak trudno uchwycić geniusz Niezwyciężonej. Napisać, że Wam polecam tę trylogię to zdecydowanie za mało.



Czy tylko ja tak bardzo cierpię, przez to że wydawnictwo nie zamierza wydać trzeciego tomu? nienawidzę, no cholera, nienawidzę kiedy tak się dzieje.


A wy? Czytaliście Pojedynek?